Menu







..... I zrobiło mi się tak bardzo, bardzo smutno, że zapłakałam. I zrozumiałam, że należy zaakceptować to, co zmienia się z upływem czasu. Ale pojawiło się pytanie: DOKĄD TERAZ MOGĘ WRÓCIĆ, KIEDY JEST MI BARDZO ŹLE? ........



I znowu po wielu tygodniach stoję przed Wami i mam wygłosić
mowę programową.
I tak, jak za pierwszym razem bardzo się denerwuję.
Dlaczego?
Skąd
bierze się to zdenerwowanie? Przecież zawsze chciałam
mówić, chciałam, aby mnie słuchano.

Kiedyś w mowie programowej -JA   powiedziałam, że:
moje JA lubi się śmiać, chce być szczęśliwe, kochane, podziwiane,
chce odnosić sukcesy.

Tak, to prawda. Kiedyś marzyłam o tym. Później też marzyłam, ale
przyjęłam za pewnik, że moje marzenia są i pozostaną marzeniami.
Dlaczego?
Myślę, że działają tutaj samoograniczające przekonania typu:
Jeśli nie
potrafisz nie pchaj się na afisz  zbłaźnię się,
zostanę wyśmiana itp.
To złe przekonania, które ograniczają nas, hamują nasze dążenia na
drodze do upragnionych celów.
Wpojono je nam w dzieciństwie, a one tak
głęboko zakorzeniły się w naszej podświadomości, że chociaż mamy
wiele pragnień, to przekonania te tłamszą naszą wolę,

są przysłowiowymi kłodami na naszej drodze.
Często ciężar tych przekonań jest tak wielki, że całkowicie paraliżuje
nasze poczynania. Często też spychamy nasze marzenia głęboko do
podświadomości i zapominamy o nich. Przeświadczeni, że marzenia mogą niepotrzebnie wytrącać nas z rytmu codzienności,
przestajemy marzyć.
Przekonania te krzywdzą nas.

I dlatego należy z nimi walczyć.  Jest to DOBRA WALKA
Paulo Coelho w  Pielgrzymie  powiedział:  DOBRA WALKA to taka,
którą podejmujemy bo chce tego nasze serce , a dalej:
DOBRA WALKA to ta, którą podejmujemy w imię naszych marzeń,
a marzenia  jak pisze w tej samej książce  
są pokarmem dla duszy i mimo wielu rozczarowań

i porażek, trzeba marzyć, w przeciwnym razie nasza dusza umiera.
Piękne, prawda? Dalej mówi jeszcze, że:
Zabijamy nasze marzenia bojąc się podjąć DOBRĄ WALKĘ,
ale jeśli zaniechamy tej WALKI staniemy się swymi największymi wrogami.
Tak więc mając świadomość, że nie należy robić niczego wbrew

własnemu sercu, otwórzmy się na to, co ono nam dyktuje.
Niech nasze marzenia wyznaczają nam drogę.
Niech każdy z nas marzy i  realizuje te marzenia.
Wtedy na pewno szczęście nas nie minie, a życie może stać się
największą przygodą.
I myślę, że przyjdzie taki dzień, kiedy stanę przed Wami, aby wygłosić
mowę i będę czuła tylko radość, będę cieszyła się, że mogę do Was
mówić i że Wy mnie słuchacie.