
|
|
| .....jak
żyć
celowo,
twórczo
i działać
skutecznie. Jak można
cieszyć się
każdym dniem
swego życia, bo przecież
każdy dzień jest
"pierwszym dniem
reszty twojego
życia...... |
|
|
|
Opowiem Wam bajkę o piekle i
niebie, ale będzie to bajka
również o dzieleniu się.
Dzielenie się bowiem to
nie
tylko podział rzeczy materialnych, ale
również dzielenie się uczuciami, troską, myślami, sobą.
Pewien człowiek
chciał zobaczyć
i niebo i piekło.
Pragnął tego z całego
serca,
ponieważ miał wątpliwości
czy istnieją, a jeśli tak, to
czy
naprawdę tak pięknie jest
w jednym jak strasznie w drugim.
Jak wiadomo
to czego
gorąco pragniemy staje się
rzeczywistością i tak też
było w
tym przypadku.
Pewnego dnia
pojawił się jego
Anioł Stróż i powiedział:
-Chcę spełnić
Twoje pragnienie,
jesteś bowiem Człowiekiem
i zasługujesz, aby Twoje
marzenia się spełniały,
zasługujesz na
radość i szczęście.
I zapytał: Dokąd najpierw
chcesz
iść?
I Człowiek odpowiedział:
Pokaż
mi najpierw piekło!
I poszli.
Szli dość długo.
Krajobraz zmieniał się.
W miarę jak przybliżali
się do
celu stawał się coraz bardziej
dziki i straszny.
Sucha, spalona
trawa, kikuty martwych drzew,
spękana
wyschnięta ziemia.
Doszli wreszcie do pięknej
zapewne kiedyś posiadłości.
Zardzewiała, skrzypiąca
brama
poprowadziła ich do pięknego
kiedyś ogrodu, gdzie
zobaczyli
zdziczałe, skarłowaciałe drzewa i
zeschnięte, pokryte zgniłymi trawami kwiaty.
W ogrodzie stał
piękny kiedyś
dom. Obecnie miał pourywane okiennice,
dziurawy dach, potłuczone szyby w oknach.
Z domu tego dochodziły
nieprzyjemne odgłosy: ktoś jęczał, ktoś głośno
klął, ktoś komuś urągał.
I człowiek zajrzał do
wnętrz i
zobaczył Ludzi, którzy siedzieli
jeden obok drugiego przy
suto
zastawionym stole.
W powietrzu unosił się
zapach
przeróżnych smakołyków.
Ale ludzie mieli
przymocowane do
rąk łyżki z bardzo długimi
trzonkami i każda próba
podania
sobie do ust kęsa kończyła się
niepowodzeniem. Ludzie ci byli głodni, spragnieni.
Było im źle, kłócili
się ze sobą, płakali nad swym losem.
Dosyć!
Zaprowadź mnie teraz
do nieba, powiedział człowiek do
swego Anioła Stróża.
I poszli.
Im bardziej
oddalali się od
piekła tym krajobraz coraz bardziej się
zmieniał; stawał się coraz piękniejszy.
W miejsce wyschniętej
trawy pojawiała się zielona, pachnąca łąka.
Zamiast czarnych kikutów
drzew
zaszumiały nad nimi wspaniałe dęby,
zielone brzozy, pachnące sosny.
Doszli wreszcie do
wspaniałej,
kutej z żelaza bramy, przez którą weszli
do cudnego, kolorowego ogrodu. Drzewa przyjaźnie szumiały.
Na klombach rosły kwiaty,
które
mieniły sięwszystkimi kolorami tęczy.
Wypielęgnowana aleja
zaprowadziłaich do pięknego,
kolorowego domu, z którego
dobiegałyśmiechy, wesołe głosy, śpiew.
I Człowiek zajrzał do środka i zobaczył ludzi którzy siedzieli
jeden obok drugiego przy suto zastawionym stole.
W powietrzu unosił się
zapach
przeróżnych smakołyków, a ludzie mieli
przywiązane do rąk łyżki z bardzo długimi trzonkami...
Ale nawet nie
próbowali nimi
sami jeść.
Nałożone na łyżki
kęsy podawali
swym towarzyszom.
I tak karmiąc się nawzajem,
byli syci,
zadowoleni, pełni miłości
do wszystkiego co ich
otacza.
A miłość ta sprawiała, że
wszystko w ich otoczeniu było piękne, kolorowe, przepełnione ciepłem i
miłością.
I Człowiek
zrozumiał, że
różnica pomiędzy niebem i piekłem
jest i duża i niewielka
zarazem.
Wystarczy bowiem rozejrzeć się dookoła,
zobaczyć innych ludzi, otoczyć ich swą troską podzielić się tym,
czego mamy dość i przyjąć od nich to, czego nam brakuje
|
|
|
|