Menu











.....Pewnego dnia dziewczynka wróciła ze szkoły z gorączką. Położono ją do łóżka. Po kilku dniach odwieziono do szpitala. Po następnych kilku dniach dziewczynka zmarła....


Brudna woda, która została na pamiątkę po nocnej ulewie.
Wcale nawet nie od razu zwróciłam na nią uwagę, stojąc na 
przystanku autobusowym.

Dzień był pochmurny i taki też miałam nastrój.
W pewnej chwili jednak spostrzegłam ją.
Zwróciłam na nią uwagę, ponieważ wydało mi się, że widzę w 
niej odbicie księżyca.

No, właśnie w pierwszej chwili pomyślałam, że to księżyc.
Spojrzałam w niebo, bo jak to, przecież są chmury i księżyc
nie powinien być widoczny.I patrząc w niebo stwierdziłam, że 
to nie księżyc, a słońce.

Słońce, które lekko zasnuły chmury, było mało widoczne na
niebie, ale całkiem wyraźnie przeglądało się w kałuży.

I pomyślałam sobie, że warto czasem spojrzeć na życie z innej 
perspektywy niż zwykło się patrzeć,

aby zobaczyć coś,czego pozornie nie ma.
I pomyślałam, że to prawda, że 
"nawet w najmniejszej kałuży 
odbija się niebo"
, 
i że życie jest piękne, jeśli tylko jesteśmy 
ciekawi i chcemy to widzieć.

I zrobiło mi się tak jakoś lekko na duszy.
I jeszcze pomyślałam, że dobrze jest czasem popatrzeć w 
kałuże, bo gdybym wtedy w nią nie spojrzała, nie zwróciłabym 
uwagi na to, że tego dnia jest na niebie słońce.